CCXXXVII Wielkie są wojska, piękne chorągwie i szyki. Między poganami a Francuzami nie masz góry ani doliny, pagórka ani lasu, ani boru, które by mogły skryć wojsko: widzą się jasno na otwartej równinie. Baligant powiada: „Owo, moi poganie, pośpieszajcie szukać bitwy!”. Ambor z Olufernii niesie sztandar. Widząc go, poganie wykrzykują jego imię: *Szacowny*, swoje zawołanie. Francuzi powiadają: „Niech ten dzień ujrzy waszą zgubę”. I krzyczą znów potężnie: „Montjoie!”. Cesarz każe uderzyć w trąby i w róg, który dzwoni donośniej nad wszystkie. Poganie mówią: „Piękny jest ludek Karolowy. Będziemy mieli ostrą i zaciętą bitwę”.